Każdy biznes działający i sprzedający w sieci musi mieć bez wątpienia przynajmniej jeden podstawowy strumień przychodu, który ma finansować prowadzoną działalność oraz dać oczekiwaną rentowność. To fundament każdego modelu biznesowego, który – jak doskonale wiemy – powinien dać odpowiedź na pytanie, komu chcemy zaoferować jaką propozycję wartości.
Ostatecznie chodzi o to, aby na bazie tej konstrukcji można było generować przychody odpowiedniej wielkości. Jest to niewątpliwie cel każdego biznesu w sieci i nie tylko.
Dużym ułatwieniem dla większości firm jest logiczne powiązanie rodzaju przychodu z główną ofertą produktową. Innymi słowy bardzo często to właśnie nasza oferta dyktuje już podstawowy sposób generowania przychodu, czyli sposób, w jaki otrzymujemy wpływy pieniężne.
Jeżeli sprzedajemy towary fizyczne, np. odzież, obuwie, meble, kosmetyki, wówczas każdy sprzedany produkt generuje płatności, które otrzymujemy. Jest to wynik transakcji, do której dochodzi bezpośrednio pomiędzy nami, czyli sprzedającymi, a kupującymi. W zamian za dokonanie płatności kupujący otrzymuje towar fizyczny, który wcześniej dodał do koszyka lub z którym natychmiast przeszedł do kasy.
Jest to przykład klasycznej sprzedaży w sieci, w ramach której generowane są przychody transakcyjne o charakterze bezpośrednim.
To samo dotyczy oczywiście także usług oraz produktów cyfrowych, które oferujemy i sprzedajemy w sieci. Kupujący musi zapłacić za usługę, którą mamy wykonać, lub produkt cyfrowy, który mamy udostępnić.
Jest to nasza bezpośrednia działalność i poprzez transakcję wchodzimy z każdym odbiorcą w bezpośrednią interakcję.
Tak funkcjonuje i zarabia zdecydowanie najwięcej biznesów sprzedających w sieci.

